Akwarium po powrocie z wakacji

Miło było wyszukiwać podczas wakacyjnych wyjazdów muszli, kamieni, patyczków do akwarium. Jednak gdy sezon wyjazdowy się skończył, powróciłam do szarych obowiązków akwarystycznych… Właśnie – wróciłam do nich zamiast kontynuować je przez całe lato. W wakacje żyłam od wyjazdu do wyjazdu: powrót do domu na dwa dni, przepakowanie toreb, podrzucenie rybom tabletki z jedzeniem, które starczy na długo i – znów za miasto. Trochę z konieczności, bo opiekowaliśmy się domem rodziny, która wyjechała za granicę. Niestety nasze akwarium na tym ucierpiało.

Kiedy wakacje się skończyły, osiedliśmy na dobre w naszym domostwie i zaczęliśmy przyglądać się rybom. Okazało się, że są w strasznie złej kondycji, bardzo ciężko oddychają, szczególnie skalary, a molinezje spędzają dużo czasu przy tafli wody. Dzięki konsultacjom z bardziej doświadczonymi akwarystami dowiedzieliśmy się, że w naszej wodzie jest prawdopodobnie za dużo NO2 i NO3. Mówiąc prosto, że mamy w wodzie syf, którego trzeba się pozbyć. Odchody, odpadki z jedzenia itd. osiadły na dnie i po prostu się psuły. Testy jakości wody zakupione w sklepie akwarystycznym potwierdziły nasze obawy – woda była okropna. Powoli podmienialiśmy wodę, ale… Czy poradziliśmy sobie i opanowaliśmy sytuację? Przeczytacie w kolejnym wpisie pt. “Akcja ratowania ryb”.

Mam akwarium od dwóch lat. Przez ten czas zdobyłam sporo informacji na temat akwarystyki, trochę doświadczyłam, z niejednym problemem sobie poradziłam. Wszystko we współpracy z mężem - akwarystyka to nasze wspólne hobby. Od 60 litrów przeszliśmy do 200. Na blogu dzielę się zdobytą wiedzą, a także przeżyciami codziennego dnia z rybkami :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *