Co się dzieje z odchodami ryb? O cyklu azotowym

Zastanawialiście się kiedyś, jak ryby mogą pływać w wodzie, w którą również wydalają swoje odchody? jest to dla nich normalne – do czasu…

Sprzymierzeńcem ryb są rośliny akwariowe, które przyswajają wydalany mocznik. Jednak nie są w stanie przyswoić wszystkiego. To, co zostaje, przekształca się w amoniak i może być wręcz śmiertelne dla ryb. Odpowiednie bakterie w dobrze prowadzonym akwarium zamieniają toksyczny amoniak (NH3) w mniej niebezpieczne azotyny (NO2). Te z kolei zamieniają się w jeszcze mniej szkodliwe azotany (NO3). Po co ta wiedza chemiczna? Jest niezbędna, kiedy przyjdzie Wam zawalczyć z toksynami tak jak mi.

Jak wspominałam, moje akwarium po wakacjach było zaniedbane – bardzo zanieczyszczone przez odchody ryb. Rośliny i bakterie nie zrobią same wszystkiego, nie oczyszczą wystarczająco wody. Niezbędne są podmiany wody, których przez długie nieobecności w domu nie robiłam. Zaczęłam więc po wakacjach toczyć walkę o życie moich ryb.

Duże, częste podmiany to była podstawa mojej walki. Do tego dokupiłam gatunki roślin, które pochłaniają duże ilości azotu, takie jak rogatek i roślinki pływające. Zakupiłam też testy jakości wody i wykonywałam je codziennie. Takie testy miałam:

https://www.krakvet.pl/product-chy-10753-TROPICAL-Test-NO-test-do-pomiaru-stezenia-azotanow-NO-w-wodzie-slodkiej-i-morskiej-1szt.html

Tu przydała się znajomość nazw chemicznych, które zapisane są na testach. Kontrolowałam jakość wody, gdy była zła, podmieniałam jej więcej. Po około miesiącu wszystko wróciło do normy. Zanim jednak to się stało, kilka ryb zginęło.

Dlatego przestrzegam, nie zapominajcie, że ryby nie mają kanalizacji i trzeba im regularnie podmieniać wodę! Zawsze warto raz na jakiś czas zrobić testy kontrolne.

Mam akwarium od dwóch lat. Przez ten czas zdobyłam sporo informacji na temat akwarystyki, trochę doświadczyłam, z niejednym problemem sobie poradziłam. Wszystko we współpracy z mężem - akwarystyka to nasze wspólne hobby. Od 60 litrów przeszliśmy do 200. Na blogu dzielę się zdobytą wiedzą, a także przeżyciami codziennego dnia z rybkami :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *