Glonojad lamparci

Przyznam się, że nigdy nie lubiłam glonojadów. Zanim założyłam własne akwarium, irytował mnie u innych widok przyklejonej do szyby ryby o burej barwie. Gdy dowiedziałam się, że glonojad wcale nie jest niezbędnym stworzeniem w akwarium, że inne gatunki o wiele skuteczniej czyszczą powierzchnie z glonów, postanowiłam, że glonojada sobie nie kupię.

Okazało się jednak, że przybył on do mnie trochę przypadkiem, wraz z nowym akwarium. Był to inny glonojad, takiego wcześniej nie widziałam. Brązowy w czarne plamki, z piękną, dużą płetwą na plecach. Jego zdjęcia można znaleźć w internecie pod nazwą “zbrojnik lamparci”, “gibiceps”, słyszałam też nazwę glonojad tygrysi. Później dowiedziałam się, że jest wiele innych gatunków glonojadów, bardzo efektownych. Jeśli więc chcemy urozmaicić nasz zbiornik, warto pomyśleć o niepozornym gatunku, jakim jest glonojad. O tych pięknych, o egzotycznym wyglądzie, ale może komuś spodoba się również to bure stworzonko? Wiele osób kupuje go z rozpędu, żeby czyścił zbiornik. A może warto kupić go w celach… estetycznych? 🙂

Mam akwarium od dwóch lat. Przez ten czas zdobyłam sporo informacji na temat akwarystyki, trochę doświadczyłam, z niejednym problemem sobie poradziłam. Wszystko we współpracy z mężem - akwarystyka to nasze wspólne hobby. Od 60 litrów przeszliśmy do 200. Na blogu dzielę się zdobytą wiedzą, a także przeżyciami codziennego dnia z rybkami :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *